AïOLI Cantine Bar Cafe Deli. Śniadanie, muzyka i ludzie.

AïOLI Cantine Bar Cafe Deli to od lat moja ulubiona miejscówka w Warszawie. Obok tego miejsca nie da się przejśc całkowicie obojętnie. Jest godzina 9:00 rano, a przed drzwiami wejściowymi do lokalu stoi kolejjka niczym po chleb za czasów PRL-u. Z wnętrza wydobywają się dźwięki energicznej i mocnej muzyki elektronicznej, która w połączeniu z espresso doppio i wyciskanym sokiem z pomarańczy wydaje się mocniejszym kopem na rozpoczynający się właśnie dzień niż jakikolwiek napój energetyzujący.

o karcie tej restauracji pisałem i opowiadałem już wielokrotnie, dlatego dziś skupię sie po prostu na swoich wrażeniach i detalach, które czynią od lat to miejsce po prostu wyjątkowym.

Wszyscy razem.

Wspaniałym pomysłem było postawienie na samym środku wielkiego drewnianego stołu, przy którym usiąść może każdy. Wielka mieszanka kulturowa ludzi od tych z tęczową torebką, przez informatyków i marketingowców w marynarkach i białych koszulach jadących do Mordoru, po turystów z plecakami wypełnionymi po brzegi zamawiających właśnie swojego Ubera na Okęcie. Wyjątkowa atmosfera.

Do stolika dosłownie natychmiast zostaje podana karta przez uśmiechniętego kelnera, który w swoim skórzanym notesie zapisuje nasze zamówienie, będąc jednocześnie w tak zwanej “tabace”. Nikt tutaj nie jest anonimowy. Ludzie poznają się przy stole w oczekiwaniu na najważniejszy posiłek dnia, który tutaj w ofercie promocyjnej kosztuje dosłownie grosze, a przygotowany jest z klasą, kunsztem przez zawodowców uwijających się jak w ukropie po drugiej stronie wydawki.

Różnorodność.

Czy ktokolwiek z Was pomyślał kiedyś o zamówieniu pizzy na śniadanie i zjedzenie jej z uśmiechem na twarzy? Tutaj to całkiem normalne i co ważne dla wielu – nie aż tak kaloryczne i ciężkie. AïOLI Cantine Bar Cafe Deli zaskakuje tutaj wieloma konfiguracjami i wymyślnymi, co istotne turbo smacznymi, pozycjami w swoim menu. Sprawdziłem na swoim podniebieniu dosłownie wszystkie pozycje śniadaniowe (opcje mięsne) i gwarantuję, że lepszej alternatywy na śniadanie w Warszawie według mnie nie ma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *