Bar Polska Pyra. Smaczniejszej pyry w życiu nie zjadłem!

To czysta przyjemność opisywać swoją wizytę w tak niepozornym, a przy okazji tak smacznym miejscu jakim jest bez wątpienia Bar Polska Pyra w Poznaniu przy ulicy Garbary 125 (tuż przy dworcu PKP).

Jest niedziela, więc tradycyjnie wybieram się na poszukiwania niekonwencjonalnych miejscówek, w których można smacznie i w sensownej cenie zaspokoić swój apetyt. Jak zawsze w mojej kulinarnej podróży, tym razem po Poznaniu, towarzyszy mi moja dziewczyna Ewa.

Chciałem rozpocząć to zdanie od słów “bierzemy kartę menu do ręki” ale tutaj karty nie wzięliśmy, bo ta cała zamieszczona jest nad baro-kuchnią, dzięki czemu na wejściu możemy się zapoznać z kulinarnymi propozycjami Polskiej Pyry.

Pyra z gzikiem

W menu królują głównie wariacje tradycyjnych polskich potraw takich jak bigos, wątróbka czy chociażby karkówka z grilla. Oczywiście w karcie nie brakuje odnoszących się bezpośrednio do nazwy lokalu polskich pyr, na które właśnie zdecydowała się Ewa. Ja wybrałem zachwalaną od wejścia przez panią kucharkę, zajmującej się na moje oko dosłownie wszystkim w tym miejscu, wątróbkę drobiową po ichniemu podaną oczywiście w zestawie z ogromna pyrą przekrojoną na pół.

Zdjęcia idealnie oddają smak i rzeczywisty wygląd serwowanych dań. Porcje tutaj są na tyle duże, że będąc głodnym bez bicia przyznam, że miałem spory problem ze zjedzeniem wszystkiego. Smak jednak był na tyle wspaniały, że grzechem byłoby nie wszamać wszystkiego co było na talerzu.

Miejsce to ze względu na swoją lokalizację niekoniecznie przyciąga od samego początku, ponieważ jest dosłownie ściana w ścianę z dworcem kolejowym PKP i przez spore grono osób niepochodzących z Poznania na pierwszy rzut oka odebrane może zostać jako prost i chamski bar z dworca. Jednak nic bardziej mylnego! Na prawdę tej książki nie warto ocenić z góry po okładce.

Wnętrze Baru Polska Pyra

Wewnątrz lokalu panuje, przynajmniej dla mnie, przyjemny nieład. Stoliki uzbrojone są w klimatyczne świeczki, a całość utrzymana jest w pełnej indywidualizmu atmosferze, która nadaje nutki oryginalności tej lokalizacji zarazem wzbudzając zainteresowanie umieszczonymi na ścianach, suficie i drzwiach dodatkami dekoracyjnymi. Hitem jest również toaleta, w której przeglądnąć możemy się po umyciu rąk w dziesiątkach luster i lusterek, które zawieszone są na ścianach pomieszczenia.

Na samym końcu chciałbym przekazać pani nas obsługującej wyrazy szacunku za to, że będąc tam sama była w stanie nie tylko zachęcić nas w przyjazny sposób do tego by usiąść przy stoliku, ale również w tym samym czasie na naszych oczach przygotować nasze dania, zrobić herbatę zamówioną przez Ewę, posprzątać po wcześniejszych gościach, podać nasze potrawy do stołu i jeszcze zapytać w połowie konsumpcji czy wszystko u nas okej i czy nam smakuje. Wspaniała i otwarta na gości osoba na odpowiednim stanowisku traktująca wszystkich odwiedzających Polską Pyrę jak gości, a nie jak zwykłych klientów z peronu dworca. Do dzisiaj jesteśmy ciekawi czy ta pani to nowa właścicielka tej miejscówki. Sprawdzimy to z pewnością podczas naszej następnej wizyty w tym lokalu przy ul. Garbary 125.

red. Adam Bysiek / BM media


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *