Words & Swords. OTWARTY HOSTEL DLA OTWARTYCH LUDZI.

Ten wyjazd był zupełnie inny. Tym razem nie szukaliśmy hotelu z basenem i ofertą śniadaniową w przystępnej cenie, a w zamian za to postanowiliśmy sprawdzić na własnej skórze hasło tanie spanie, a przy okazji poznać nowych ludzi, ich poglądy i zawrzeć nowe znajomości. Kraków i Words & Swords czyli otwarty hostel dla otwartych ludzi – takim zdaniem mogę śmiało podsumować swoje wrażenia związane z tym miejscem.

words & swords

W popularnym serwisie booking.com po wpisaniu frazy hostel naszym oczom zawsze ukarze się setki ofert, z których każda wydaje się bardziej konkurencyjna. Problem zaczyna się jednak wówczas, gdy nie wystarcza nam łóżko w koedukacyjnym pokoju wieloosobowym, a w zamian za to oczekujemy prywatności i komfortu, ale w przystępnej, a wręcz niskiej cenie. Tutaj z pomocą przychodzi na już nie setki, a wręcz kilka obiektów, które oferują noclegi w ścisłym centrum miasta, w niskich cenach i oddając nam do dyspozycji prywatne pokoje w akceptowalnym jak za tę cenę standardzie.

Szybki wybór.

Po krótkiej analizie kilku pierwszych z brzegu ofert trafiłem kliknąłem ofertę bezzwrotną w Words & Swords. Miejsce to znajduje się w ścisłym centrum stolicy małopolski przy ul. Basztowej 1. Dotrzemy stąd pieszo bez problemu w większość orientacyjnych punktów miasta w 5-7 minut. Hostel jest sporej wielkości obiektem, który zajmuje cały parter. Cena jaką zapłaciliśmy za swój pobyt, w weekend, bo to istotne i za prywatny pokój sporej wielkości z wielkim łóżkiem, stolikiem, widokiem na miasto  i dostępem do dwóch łazienek oraz kuchni to 108 złotych brutto.

words & swords

Spędziliśmy tutaj 2 dni i 2 noce we dwoje z dziewczyną. Rachunek jest więc bardzo prosty: 108 złotych podzielić na dwie noce – daje nam 54 złote. Kwotę tą dzielimy dalej na dwa i wychodzi nam po 27 złotych za osobę. Tanio, ale nie tylko to wyróżnia ten obiekt. Przyznam szczerze, że od dawna nie szukałem zakwaterowania w tego typu obiektach, choć dawniej większość moich wyjazdów była z takowymi nierozłącznie związana. Pamiętaj jak zawiązywałem nowe znajomości, wymieniałem się ze współlokatorami numerami i Facebookiem sącząc drinki z ginem w roli głównej, ale nigdy nie spotkałem się z właścicielami, którzy zamiast postawy recepcyjnego służbisty stawali się automatycznie dobrymi kolegami skłonnymi do ciekawej i angażującej rozmowy.

Zaskoczenie i nowa znajomość.

Magda, bo o niej mowa jest nie tylko standardowym hotelarzem, którego rola sprowadza się do dbania o swój obiekt. Ona jest właściwie dobrym duchem tego miejsca, dobrym człowiekiem i przyjazną osobą ciekawą ludzi – swoich gości, a co za tym idzie świata. Niezwykle otwarta osoba o sprecyzowanych poglądach, która ewidentnie lubi swoją pracą czego wyraz daje dbając o detale wiązane z funkcjonowaniem jej obiektu.

words & swords

Pierwszy raz spotkałem się z sytuacją, w której oprócz odebrania kluczy do wynajętego pokoju zostaję kilkukrotnie spytany o to czy niczego nam nie brakuje. To nie tylko bardzo miłe, ale w dzisiejszym skomercjalizowanym świecie taka pomocna i przepełniona dobrymi intencjami postawa jest wręcz niespotykana. Z Magdą nie tylko wymieniliśmy się spostrzeżeniami dotyczącymi obecnej sytuacji w naszym kraju, ale też pośmialiśmy się, pożartowaliśmy i dobrze nastawiliśmy się na kolejne godziny naszego pobytu w Krakowie.

Reasumując.

Co do kwestii technicznych. Z czystym sumieniem, pomimo, że słowo to ostatnimi czasy odmieniane jest przez wszystkie przypadki, mogę powiedzieć, że pobyt tutaj zaliczam do jednych z najbardziej udanych w ostatnim czasie w Krakowie, a od miesiąca bywam tutaj co 5 dni, więc było ich sporo. Jest to miejsce otwarte dla otwartych ludzi, ludzi mających do siebie dystans, chcących spędzić czas w mieście królów ze spokojem, w prywatnej kwaterze i towarzystwie przesympatycznej hotelarz. Hostel dysponuje kilkoma pokojami w rozmaitych konfiguracjach, zameldowanie jest bajecznie prostą sprawą, a ceny tutaj są rzeczywiście bardzo akceptowalne, a ja rzekłbym, iż nawet za niskie! Każdemu kto tutaj wpadnie polecam spojrzeć na półkę po prawej stronie drzwi wejściowych. Tutaj znajdziecie księgę gości z dziesiątkami sympatycznych wpisów i wspomnień ujętych w kilku zdaniach. Wracam tu na pewno!

red. Adam Bysiek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *